Alan, nie opieraj się przed Makiem.
Bayer posted on 11.05.2008 @ 0:38Alan, nie opieraj się przed makiem… system jest tak skonstruowany że będziesz bezproblemowo przełączał okienka (czy chcesz czy nie), skróty są podobne (i do nieskończoności będą ci się mieszały z pecetem), klikając na x zamkniesz okno (a nie program), wreszcie będziesz wiedział dokładnie kiedy trzeba upgrejdować sprzęt/ system (zawsze kiedy Steve Jobs otworzy usta), nie będziesz musiał szukać wiadomości o nowościach do twojego kompa (znajdziesz je na macrumors), twój desktop będzie wisiał nad biurkiem (z włącznikiem z tyłu i cedekiem z boku), twój domowy laptop będzie odpowiednio podpisany (Pro - cobyś nie zapomniał kim jesteś) twój podróżny laptop będzie najmniejszy, najcieńszy i najlżejszy (co niekoniecznie jest prawdą ale co zrobisz…), wreszcie będziesz miał i życie (iLife).
A do tego będziesz cool z definicji (reklamy tak sugerują), poznasz cool kolegów(oni tak sugerują), będziesz się delektował wspaniałymi i błyskotliwymi reklamami (których świeżość skończyła się przy dziesiątej i są po prostu upierdliwe), zawsze będziesz miał rację (bo ten kto myśli inaczej to ignorant), poznasz sens życia (wyczekiwanie na nowe icośtam™ ), odkryjesz prawdziwą wiarę i poznasz boga.
NIE OPIERAJ SIĘ, DOŁĄCZ DO NAS…


haha, przekonałeś mnie ;)
Ej Bayer, gadasz jak potłuczony :P.
P.S. podobnie postrzegam macrumors. Jak mi się pojawia info w rss, zawsze wiem kiedy zapodać aktualizację ;)
Ze swojej strony polecam jeszcze jedna stronke: http://www.appledefects.com/
P.S.
Niech mi ktos powie, czy w Mac OS X mozna maksymalizowac okna? Tak, zeby wypelnialy caly ekran, a nie sie tylko powiekszaly. Jak dotad nie moglem tego znalezc. Oczywiscie mozna sobie samemu przeskalowac, lapiac za lewy-dolny rog (tylko za ten - sic!).
:D
i nic że update zwali Ci baterię, wyślesz do iSpota czy jak to się tam zwie i już za miesiąc będziesz mial kompa znowu na chodzie! behehe…
@kazik
Nie rozumiem tego zafascynowania wypełnienia całego ekranu przez aplikację. Nigdy tego nie potrzebowałem. Nigdy też żaden z moich znajomych używających maka nie wspominał, że mu brakuje tej opcji.
Ja tam na swojego macbooka PRO nie narzekam. W końcu jest PRO… ;-)
alan - wydasz za kompa porownywalnego z pecetem kilka tysi, ale jak podlaczysz cokolwiek do niego, to ci wykryje i jeszcze podpowie jak masz uzywac. system sie nigdy nie wiesze (nigdy w rozumieniu kilka razy w tygodniu) wygladu za bardzo nie zmienisz, ale TEN JEST DOSKONALY. maci sa zajebiste:)
Co do reklam Mac’ów http://pl.youtube.com/watch?v=lYCpCeU_cRk , wiem że filmików tego typu było od groma, ale ten wydaje mi się najlepszy. Sam się zastanawiam nad zakupem Mac’a ale chwilowo jestem w kropce i dole finansowym ;P
jak nie masz maca nie jestes prawdziwy graphics designer, tylko smutny szaro-betonowy pececiarz, wszystko ci sie wiesza az masz ochote sam sie powiesic. nawet male dzieci wiedza ze windowsy sie wieszaja codziennie. nie wieszaja sie? bo to wina twojego pcta, jest tak gowniany ze sie nawet windows nie chce sie na nim wieszac, przeciez to jego glowna funkcja.
nie masz stylu super bajeranckiego, szklanego w wesolych kolorach ktore sprawiaja ze chcialbys by wszystkie przedmioty w domu byly oble i polprzezroczyste jak kamyki z budki z souvenirami w kazimierzu dolnym nad wisla. nie cieszysz sie jak inni ludzie, masz kompleks nizszosci, bo twoj pc kilka razy potezniejszy od maca jest prostopadloscianem a nie super oblym ksztaltem z japkiem na wierzchu. zadne naklejki typu ‘intel inside’ ci nie pomoga, chocby niewiadomo ile tam bylo watkow, rdzeni ani czegokolwiek innego.
twoj samochod to moze byc dacia logan i dalej bedziesz kims zajebistym, jesli tylko posiadasz iCośtam.
na pewno zadna dziewczyna cie nie pominie na jakiejkolwiek imprezie jesli bedziesz mial maca. nie musi go widziec, swiadomosc iCommunity sie rozprzestrzenia w feromonach. poczuje ten pozytywny vibe, zią! dostaniesz nawet upust w warzywniczym i buziaka od sprzedawczyni jesli tylko masz ten styl. policjanci nie wlepia ci mandatu tylko iTicket. zaplacisz, przepraszam, wybierzesz go w iTunes i bedziesz szczesliwy.
wada wzroku? mac ma lepszy ekran, kup maca przestaniesz byc daltonista.
nie bedziesz musial cwiczyc na silowni by nosic ze soba komputer, maci sa takie lekkie!
dotknij jego klawiatury jest jedwabista jak najdrozsze tkaniny swiata.
masz koszmary? bedzie snilo ci sie japko. wesole i super design.
dbasz o srodowisko naturalne? baterii w macach sie nie wyrzuca. ani macow. nie mozna ich za bardzo upgradeowac ale to nic. nikt nie rezygnuje z iLife, to samobojstwo. masz zatwardzenia? kup iCokolwiek, problemy sie skoncza, bedziesz mial wiecej czasu na iLife.
chcialbys by swiat wygladal jak na obrazkach z gazetek Swiadkow Jehowy ale bez Jehowy? nie trac czasu - dolacz do iCommunity.
jak dzieci…
“intel inside” to wywiad wojskowy w środku. Zawsze uważałem, że to jest cool.
Piękne Flanker :D
@Flanker: lol
@and: A wiec nie da zmaksymalizowac okna? Uzytkownikom maka to nie przeszkadza, bo skoro nigdy nie mieli tej funkcjonalnosci, to niby jak maja sie do niej przekonac? Po to mam iles tam cali w ekranie, zeby je wykorzystywac. W Windows 95 mozna maksymalizowac okna, wiec _dla mnie_ to lepszy system niz Tiger.
Z moich doświadczeń - na g4 w robocie zwisy aplikacji mam 3-4 razy dziennie głównie quark, czasem AI, firefox, camino, niedawno po raz pierwszy zaliczyłem błąd krytyczny…
Tacka na cd wysuwa się jeśli ma na to ochotę… nieważne ile razy nacisnę klawisz… itd…
Na PC w domu jeszcze nie miałem kłopotu z żadna aplikacją, a blueescreen’a znam tylko z zamierzchłej przeszłości przed sp2 i screenów w necie…
W gruncie rzeczy wali mnie jak wygląda komputer, ważne żeby działał, obsłużył gry przez najbliższe 5 lat i dało sie na nim pracować.
Inna sprawa że dyskusja zaczęła się od notebook’ów i Viśta wio, a przerodziła sie w odwieczna walke systemów… ale to już zupełnie inna bajka…
BTW. Lubie pracować w trybie pełnoekranowym - inaczej jebią mi sie okienka palet i inych aplikacji.
@Flanker
Kocham Cię i Twoje teksty.
flanker: to bylo zalosne
http://marioav.nadamelhor.com/blog/0804/logostrocados/f-macindonalds.gif
Ja wiem, że wszyscy sobie żartujemy, ale pomyślałem, że dodam coś pożytecznego do wątku. Maksymalizacja w OS X jest, jednak nie dla każdej aplikacji. I jest to zrozumiałe z punktu widzenia użyteczności. Osobiste preferencje nie powinny wpływać na to, jak działa opcja dla wszystkich użytkowników.
Po kliknięciu na zielony przycisk taki iMovie, iPhoto albo Mail rozciągają się na cały ekran, ponieważ są aplikacjami z pewnym typem środowiska. W iMovie każdy piksel jest ważny, jak edytujesz film.
W Safari jednak zielony przycisk powiększy okno tylko do rozmiaru największego elementu w nim – np. usuwając paski poziome i zwiększając maksymalnie wysokość – Internet rządzi się innymi prawami niż Photoshop, rzadko kiedy spotyka się interfejsy WWW wymagające całego ekranu. A i wtedy można to zrobić, tylko nie jednym przyciskiem.
Są też aplikacje, które wykorzystują ten przycisk do zmiany trybu – jak iTunes, okno-pilot albo normalna lista z piosenkami.
Można za tym nie przepadać, ale chciałbym także zauważyć, że mało który Mac ma reskę poniżej 1280px wszerz, a na takiej przestrzeni nie ma sensu niczego powiększać. I nie dlatego tak mówię, że Steve do mnie przemówił, tylko że sam się zajmuję UI i trochę to rozumiem. :P
Podsumowując, OS X ma inne niedopracowania, które mogą odstraszać potencjalnych userów, ale krytykować to jak działa jedna opcja – która równie dobrze mogła by w ogóle nie istnieć w obecnej postaci gdyby mr. X czy Y się nie urodzili – to lekki przypierdolizm. :D
Alan, nie opieraj się przed Makiem :)
@Flanker
whateva
@Br
zgadzam się
@kazik
Maka używam od dwóch lat, Windows od 14. Wiem co to maksymalizacja i wiem że pod mac os ta funkcjonalność dla mnie działa lepiej.
@Riddle
Zgadzam się.
W ogóle te dyskusje mac/windows są dla mnie debilne. Wkurza mnie tylko jak z macuserów robi się gejów, gadżeciarzy i kolesiów, co nie potrafią sobie sami pieca złożyć. Kurde, mam elegencki komputer, z dobrymi parametrami, którego nie słyszę kiedy pracuję, a który ma wszystko czego potrzebuję do pracy i zabawy + świetny OS. I już. Komuś pasi win, spoko, znam takich, którzy używają wyłącznie linuxa i też spoko. Dajcie żyć, ludzie!
Popieram and’a w 100%. Tyle.
@and
to co napisałeś na końcu o Macach równie dobrze charakteryzuje PCty. Tylko za 1/2 ceny.
dziękuję, pozdrawiam.
Auror ja również jestem użytkownikiem Maca i przy wyborze kierowałem się właśnie tym:
“mam elegencki komputer, z dobrymi parametrami, którego nie słyszę kiedy pracuję, a który ma wszystko czego potrzebuję do pracy i zabawy + świetny OS.”
Nie znalazłem lepszej oferty dla siebie niż ta którą zaoferowało mi Apple.
@Auror
Wiesz, jak kupowałem komputer do domu (desktopa), to porównywałem ceny Della i HP. Ta sama konfiguracja wyszła taniej niż Dell, a podobnie jak HP. Dodatkowy minus to brak OS X, do którego się już przyzwyczaiłem i bardzo mi odpowiadał, więc wygrało Apple. Komputer kupiłem w DE, więc miałem jeszcze taniej.
Jasne, że można sobie samemu złożyć PC i będzie taniej. Ale robiłem to od zawsze i mnie to nie bawi zupełnie. Poza tym mało kto potrafi dobrze złożyć PC, tak żeby wycisnąć z podzespołów maxa. Nie jestem fanboy-em. Nie uważam, że wywaliłem kasę za markę i “styl bycia”. Po prostu te komputery mnie do siebie przekonały.
wlasnie czekam na swojego laptopa, rozwazalem przed zakupem MBP, ale ostatecznie zdecydowalem sie na Della. zmiany systemu i marki nie dokonalem tylko z jednego powodu - braku Corela na Maka. life suxx…
@kenzo
Wiem, że niektórzy użytkownicy Corela nie lubią Adobe za jego intrfejs, ale nie opłacałoby Ci się przerzucić na Illutratora? No i w sumie w Corelu spokojnie można pracować na wirtualce. Używam co prawda innych aplikacji, ale zarówno virtualizacja, jak i Boot Camp (mój skaner działa tylko pod Win) działa bardzo dobrze :).
jakos nie mam przekonania do trzymania 2 systemow na jednym kompie, a dodatkowo Win na Maku to imo lekki nietakt… no i trzymanie Windy tylko po to zeby odpalac w nim jeden program? ;)
zreszta teraz i tak juz po ptokach, moze w przyszlosci
A to widzisz, ja mam u siebie dwa Windowsy obok Mac OS i jeszcze linuxa. Jeden Windows jest do sprawdzania na wirtualce jak działa strona pod IE6, jak chcę jeszcze IE7, to muszę postawić kolejnego ;-), mając już jeden obraz to dosyć proste. Drugi Windows jest na Boot Camp i służy do instalowania gier, które chodzą tylko pod Win, a linux tak do zabawy ;-). Przełączanie między systemami jest bardzo sympatyczne. Mam 1GB ramu, ale jak mam odpalone kilka programów, zwłaszcza Eclipse (Java) do developerki, a do tego jeszcze Windows na wirtualce, to odczuwa się już zmęczenie. 2GB byłyby wygodniejsze.
Kurde, czy to zawsze musi tak to wyglądać? Z jednej i z drugiej strony ewangelizacja na siłe.
Niech każdy pracuje na czym mu lub jej wygodniej. Liczy się i tak efekt końcowy. Nikt wtedy nie pyta czy to było zrobione na viście ikspeku linuchu czy oesiksie.
Dodam jeszcze, że nieważne jaki cud miód będzie system to przez użyszkodnika wszystko może się zacząć pieprzyć. Poza tym o każdy system trzeba dbać co rozumieją świadomi użytkownicy, którzy rzadko widują BSOD czy Panikujących kelnerów.
Tyle ode mnie. Amen.
@ all
Panowie. Piszę zwłaszcza do tych, którzy kupili Apple bo teraz mają
“elegencki komputer, z dobrymi parametrami, którego nie słyszę kiedy pracuję, a który ma wszystko czego potrzebuję do pracy i zabawy + świetny OS.”
Tutaj nie trzeba być wielki specem od PCtów, żeby sobie złożyć porządny sprzęt za połowę ceny Apple’a.
Jeżeli kogoś to interesuje, albo mam komuś pomóc na przyszłość to przedstawiam kilka rad:
1. Nie oszczędzać na obudowie komputera. Was chyba nie muszę przekonywać. Obudowa musi być ciężka, dobrze spasowana, bez ostrych krawędzi. Najlepiej kierować się marką. Ja wybrałem Chiefteca ze średniej półki i jest super.
2. Nie oszczędzać na zasilaczu komputera. Kupić markowy zasilacz z zapasem mocy. Komp będzie brał 380W? Kupić zasiłkę 500W. MARKOWĄ! np. Corssair, Antec, OCZ. W zasadzie wszystko co będzie kosztowało >= 250zł będzie oki.
3. Zorientować się, która aktualnie platforma jest “na Topie”. Od wielu (-nastu) miesięcy jest to Intel. Kupujecie Panowie Intela z 2 rdzeniami o taktowaniu 1.6-1.8. Dwoma ruchami w BIOSie ustawiamy 3.0 GHz. Pozamiatane.
4. Kolejny komponent na którym nie można oszczędzać to specjalne chłodzenie dla procesora. Kolejny wydatek rzędu 200zł i mamy błogą ciszę, mimo że wykręciliśmy procesor o 80%!
5. Karta graficzna. Jeżeli niedużo gracie (a właściciele Applów pewnie niedużo) to grafikę z pasywnym chłodzeniem. 400-500zł i mamy porządną kartę middle-end’u i kompletną ciszę!
……
Oczywiście mógłbym tak jeszcze trochę pisać. Ale to są podstawowe rady.
Nie każę nikomu samemu składać kompa. Są sklepy komputerowe, gdzie trafiają się uczciwi sprzedawcy. Są koledzy, którzy za zgrzewkę browaru z przyjemnością złożą porządny sprzęt.
Efekt jest taki że za ok. 2000zł złożyłem sobie niedawno PC-ta, którego w ogóle nie słychać, sprawdza się we wszelkich programach Adobe jakie znam, i do tego pykam sobie w Portal, CoD4 (sic!) i Wiedźmina.
Zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na np. większy/lepszy monitor.
I nie przesadzajmy z tą bezawaryjnością Appli - w pracy kilka stoi i z nimi jest największy problem, bo jak już coś się zjebie (albo co gorsza przestawi) to jest w IT tylko jeden “spec” od Appli. Graficy rozkładają ręce i są wyłączeni do końca dnia z pracy.
Taka historia krótka. Kumpel nie mógł pracować i krew go zalewała, bo w OSX włączyła się opcja “Zoom” pulpitu. Zanim doszliśmy gdzie to wyłączyć i że “to nie wirus” to trochę czasu minęło :)
Aha, ja nikogo nie przekonuje. Wiadomo są przyzwyczajenia, nawyki (ja się broniłem kiedyś przed FF siedząc na IE :)) ), jest w końcu kwestia designu i oczywiście systemu.
Chcę po prostu zaznaczyć, że złożenie równie funkcjonalnego sprzętu za połowę pieniędzy (tyle że z systemem Billa) to nie fikcja.
Ten kto pisze takie teksty i tak samo rozumuje - nie mial stycznosci ze sprzetem Apple. Bywacz ale jak dla mnie “zenua” !!
to do mnie odpowiedź?
do czynienia z maciem mam od kilku miesięcy. z pc-tami od ponad dekady.
opisuje tylko swoje odczucia i praktykę. z czym się nie zgodzisz konkretnie w kwesti pc?
@Riddle: Co to w ogole za tlumaczenie, ze rozdzielczosc min. 1280, to nie ma sensu maksymalizowac? A strony na 100% szerokosci (np. idg.pl)? Kazdy programista wie, ze nawet 1400×1050 mozna sensownie wykorzystac (np. Visual Studio 2k8, czy NetBeans), wiec uruchamianie jakiegokolwiek IDE w oknie, to pomylka. Niektorym nie wystarcza jeden monitor, ale oczywiscie uzytkownicy jabluszek wiedza lepiej :-)
Zreszta, skoro tak chwalisz sie znajomosci uzytecznosci, to jak wytlumaczysz fakt, ze przycisk dziala inaczej, zaleznie od aplikacji? Gdzie tu spojnosc? Mam zgadywac, czy powiekszy mi okno, zmaksymalizuje, czy moze jeszcze cos innego. Dalej - nie mozna ukryc tego paska na gorze, bo tam jest menu programu.
Pokazalem, ze w Mac OS X sa wkurwiajace mnie elementy, ot co. Mozna to nazwac przypierdalaniem sie, ale jak slysze, ze windows tylko sie wiesza i w ogole kazdy szanujacy sie grafik powinien miec maka, to wybacz, nie moge przejsc obok takich bredni obojetnie* :-)
Z mojej strony EOT, pozdrawiam wszystkich.
*Od razu wyjasniam, ze tego typu argumenty nie padaja z ust (czy klawiatur) tu komentujacych. Slysze je od studentow (nie wszystkich) Sztuki Nowych Mediow na PJWSTK. Zeby nie bylo niedomowien.
heh, ja mam ponad 2,5 roku używania różnej maści maków na karku… und aj low*/hejt* mak
*niepotrzebne skreślić
ciekawym jest czy ta dyskusja zaowocoje jakims konsensusem..
ale chyba zacytuje Riddicka “Ain’t gonna happen”…
kto idzie pograć na spectrumie?
http://www.zxspectrum.net/
Ja wychowywałem się w wesołym brzmieniu ostwieranego win95. Zostane poplecznikiem Gatesa i to się nie zmieni. Miałem w łapkach ipod touch potem ifon mac tez się pod palce dostał i nic z tego mi się nie podobało. Może fakt, że patrząc na każdą z tych rzeczy widziałem monopolizatora który cudaczy z “i”. A gates poprostu jest od zawsze XD.
@ uzumakishadow
Konsensus jest taki, że każdy pracuje na tym, na czym mu jest wygodniej :)
@ Gaweł
Dobre to z tym, że Gates jest od zawsze.
@ kazik
No to studenci PJWSTK się odznaczają wysoką inteligencją. Ja powiem tak, że najlepsze ilustracje to się robiło na Amidze i to jest porządny sprzęt dla artystów ;P.
Aha, i nie czytaj stron internetowych na całą szerokość ekranu, bo sobie można łatwo oczy popsuć, serio mówię.
Pozdrawiam wszystkich!
Bayer, Twój post rządzi ;)!!!!
[ctrl+c] [ctrl+v] dlatego ja wolę Fedorę:)
A na serio siedzieliśmy ostatnio w kawiarni i przy stoliku obok usiadła dziewczyna i wyjęła z torby swojego jaMaka. podłączyła do niego swojego jaPoda, weszła na jaTunes. I aż spływa z niej otoczka lanserskiego wożenia się:)
a ja siadam sobie ostatnio w kawiarni, wyciagam swojego imaca, podpinam ipoda, wchodze na itunes’a…a ludziom na zewnatrz galy wyszly na zewnatrz, a slina kapala na podloge.
co mnie, “Marte”, tak podjaralo ze następnym razem przytacham iMaca24′…
A ja siadam sobie ostatnio w kawiarni, kupuję kawę. Niezłe co? Też byście tak chcieli.
PS. Nie, nie podłączam do niej iPod’a, ani nie wsypuje iCukru. Po prostu ją piję.
Ten tekst wyżej to raczej szyderstwo. Mi Mak nie przedłuża fujary, a to jest w zasadzie obok ceny jedyny argument ludzi przeciw. Chociaż inne wady tego sprzętu ja sam znam :P
a tam szyderstwo - mi się na prawdę skróty mylą…