|
Wyszukiwarka software'u |
Blog > Komentarze do wpisu
Prywatność konia
Cudną historyjkę przytoczył Blogoscoped, powołując się na niejakiego Joe Bedę - Google zaczął ponoć rozmywać twarze osób uchwyconych na fotografiach widocznych w warstwie Street View. Najwyraźniej podnoszące się ostatnio protesty przeciwko naruszaniu prywatności zaczynają być dla firmy kłopotliwe i ryzykowne. Rzeczony Beda dostrzegł sumienność Google'a w fotografii powozu, a "końkretnie" konia. Zastanawiam się, czy to nadgorliwość, czy też programiści zrobili sobie żart - raczej domyślałbym się tego drugiego. Tak czy tak, widoczek jest śmieszny.
(fotografia hotlinkowana z Blogoscoped) wtorek, 13 maja 2008, prwimmer
TrackBack
Komentarze
uranik
2008/05/14 01:09:00
A może Google ma jakiś inteligentny algorytm rozpoznający twarze i zamazujący je? No... może nie dość inteligentny żeby rozpoznawać tylko ludzkie twarze :)
2008/05/14 06:52:25
Mój inteligentny algorytm podsuwa mi, że sobie żartujecie w godzinach nocnych. Ale dla pewności trzeba sprawdzić "twarze" psów w Street View...
2008/05/14 07:16:15
No, to ja już wiem, czemu koń - widocznie uczyli algorytm na politykach i się nasz były MEN zaplątał... ;-PPP
Gość: nowotny, 77-253-198-40.adsl.inetia.pl
2008/05/14 11:59:01
No oczywiście że jest to algorytm... sami googlowcy tak przecież piszą... :/
google-latlong.blogspot.com/2008/05/street-view-revisits-manhattan.html Niektórzy spekulują że jest to przyczółek do ekspansji Street View na inne kraje gdzie istnieją prawa zabraniające publikowania wizerunków osób bez ich zgody... |