Napisz do mnie:
kck(at)gazeta.pl

Blog > Komentarze do wpisu
Dropshipping - za i przeciw
W poprzednim tekście, który został napisany niestety dość dawno wspominałem o dropshippingu. Tak, jak wtedy pisałem, miałem możliwość podjęcia współpracy z moim strategicznym dostawcą na zasadach dropshippingu.

Czym jest dropshipping?

Tym, którzy nie spotkali się jeszcze z tym terminem należy się mała definicja. Dropshipping polega na tym, że dostawca (hurtownia, producent, dystrybutor etc.) wysyła przesyłki do klienta docelowego w imieniu firmy, która tego klienta zdobyła. Czyli klient złożył zamówienie w sklepie internetowym X, sklep informuje dostawcę Y co należy wysłać i komu, a ten robi to w imieniu klienta.

Z jakiej perspektywy został napisany ten tekst?

Cechą branży, w której handluję jest niewielka ilość produktów. W zasadzie każdy większy dostawca jest w stanie zapewnić 80-90% wszystkich produktów, które warto mieć w ofercie, co w przypadku dropshippingu jest bardzo istotne. Tak więc każdy kto chce działać w mojej branży mógłby mieć jednego dostawcę. O tym czy to jest korzystne piszę poniżej.

Warunki dropshippingu

To, co zostało mi zaoferowane można sprowadzić do kilku punktów:

1) Konieczność wysłania co najmniej 100 przesyłek w miesiącu.
2) Koszt dropshippingu to 2,50 zł netto od jednej paczki. Koszt ten byłem w stanie zmniejszyć maksymalnie o kilka procent.
3) Wysyłka w nieoznakowanych kopertach i pudełkach lub też z moją pieczątką.
4) Obsługa reklamacji, powiadomienia o numerach nadawczych przesyłek.
5) Obsługa kasy fiskalnej.
6) Obsługa klienta (zapytania, przyjmowanie zamówień etc.) należałaby do mnie.

Celem mojego dostawcy nie jest zarabianie na obsłudze tych przesyłek. Podstawowy cel dla niego to zaciśnięcie współpracy i w jakimś sensie uzależnienie klienta od hurtowni, o czym również za chwilę.

Argumenty "za"

Oto moim zdaniem podstawowe pozytywy:

1) Szybkość dostawy. Jeżeli poinformowałbym dostawcę do godziny 11 o zamówienia dla klienta, to w 90% przesyłka zostałaby wysłana jeszcze tego samego dnia. A zatem decydując się na tego typu współpracę w ciągu kilku minut można zacząć oferować towar od zaraz, z dostępnością 24h. Jak jest to ważne starałem się dowieść w moim poprzednim tekście.

2) Możliwość uzyskania lepszych cen na koszty wysyłki. Dostawca uruchamiając tego typu ofertę staje się niewielkim centrum logistycznym. To daje możliwość uzyskania lepszych cen na wysyłki przesyłek. Mam tutaj na myśli zwłaszcza przesyłki kurierskie. Być może w przyszłości udałoby mi się wprowadzić tylko i wyłącznie wysyłkę kurierem.

3) Możliwość skupienia się na innych aspektach biznesu. Większość sklepów internetowych w Polsce to firmy jedno- lub dwuosobowe. W takim układzie właściciel musi zazwyczaj zajmować się wszystkim, co bardzo szybko prowadzi do tego, że przestaje patrzeć długoterminowo na swój biznes. Dropshipping pozwoliłby uwolnić go od prostych, ale czasochłonnych zajęć związanych z przygotowywaniem wysyłek.

Argumenty "przeciw"

Negatywów jest w mojej ocenie więcej:

1) Wyższe ceny. Tak jak pisałem na początku mój dostawca jest w stanie zapewnić mi zdecydowaną większość produktów. W rzeczywistości jednak znacznie bardziej opłaca się kupować jak najwięcej u producentów/oficjalnych dystrybutorów, którzy siłą rzeczy sprzedają taniej. Decydując się na dropshipping dla kilku podstawowych produktów tracę około 5% - marża mojego dostawcy.

2) Brak dywersyfikacji. Ten punkt łączy się z poprzednim. Jeden dostawca to kłopotliwa sprawa dla jego klienta. W przypadku kiedy dostawca nie ma aktualnie danego towaru - mamy kłopot. Szczególnie biorąc pod uwagę, że u innych nie mamy rabatów, a nasz klient może zamówić coś jeszcze co łącznie w naszym imieniu powinien wysłać nasz dostawca.

3) Koszt obsługi zamówień. Tak jak pisałem jest to koszt liczony od każdej przesyłki. Tak więc rośnie wprost proporcjonalnie do liczby wysłanych przesyłek. Wysyłając 500 przesyłek miesięcznie zapłaciłbym 1250 zł, wysyłając 750 już 1875. W przypadku pracownika pracującego w naszej siedzibie już tak nie jest. Przynajmniej w mojej branży jeden pracownik jest w stanie przygotować zarówno 500, jak i 750 przesyłek w miesiącu. Jego pensja będzie jednak cały czas na takim samym poziomie. Być może tutaj lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie oferty progowej np. 100-300 przesyłek w cenie X, a 301-500 w cenie Y.

4) Outsourcing może być ryzykowny. Mówi się, że firma nie powinna zlecać swoich strategicznych elementów na zewnątrz. Myślę, że w przypadku e-sklepu za takie można uznać logistykę czy też pracę z bazą klientów. Tutaj pojawia się możliwość przejęcia bazy klientów czy też próba prezentacji im własnej oferty przez dostawcę. Oczywiście można zabezpieczyć się prawnie, ale ryzyko zawsze istnieje, a kontrola będzie rodzić koszty.

Dlaczego się nie zdecydowałem?

W mojej ocenie argumenty przeciw dropshipping są mocniejsze od tych przemawiających za tą formą współpracy. Można go jednak polecić osobom, które nie mają zbyt dużych środków na rozbudowywanie własnego magazynu czy też tym, którzy nie znają danej branży i nie wiedzą jak skutecznie zarządzać własnym magazynem.

Widzicie jakieś inne zalety lub wady?

p.s. Choć ostatnio nic nie napisałem nie próżnowałem (no dobrze, może trochę). Mam pomysły na kilka nowych tekstów, nowe, mam nadzieję, ciekawe przemyślenia. Postaram się w najbliższych dniach przenieść je na notki.

środa, 14 maja 2008, kck
TrackBack
TrackBack URL do notki:
Dropshipping - powiedz nienieniearghhhh z Wojny z materią
Przeczytałem sobie taką notkę o dropshippingu. Idea nawet fajna, ale pomija istotną sprawę: firma zarabia na wartości dodanej. Czym więcej kluczowych funkcji biznesowych będzie realizowanych poza firmą, tym mniejszą wartość dodaną generuje... »
Wysłany 2008/05/15 12:44:25
Komentarze
Gość: Iwo, aavo127.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/14 01:12:42
Dzialam w branzy sklepow internetowych od kilku lat. Mam dobrze prosperujacy sklep internetowy. Podstawowe minusy :
1) dostawca, ktory wysyla bezposrednio produkty do moich klientow bedzie chcial docelowo sam prowadzic sprzedaz detaliczna jezeli zobaczy jakie to oplacalne. O co chodzi? Jezeli on sprzedaje w cenie hurtowej np. po 5 zloty, a ja dostaje od klienta 15 złotych to predzej czy pozniej dostawca dojdzie do wniusku, ze woli sam dotrzec do klienta detalicznego i zgarniac dla siebie te 15 zeta. Mysle, ze przy takiej wpolpracy je to nieuniknione.
2) problem z wystawianiem paragonow fiskalnych - paragony musisz wystawiac w momencie sprzedazy na wlasnej kasie fiskalnej i zalaczyc do paczki. Jak w przypadku dropshippingu to zrobic?
-
kck
2008/05/14 12:25:10
Iwo: w moim przypadku mój główny dostawca od dawna sprzedaje w detalu tak wiec ta opcja nie wchodziła w grę w moim przypadku.

O dropshippingu można przeczytać także w komentarzach do tej notki: netto.blox.pl/2007/01/fascynujaca-przygoda-z-ikomersem.html
-
2008/05/14 15:11:15
To moim zdaniem lepiej jest wynająć blisko swojego dystrybutora lokal i tam prowadzić biznes. Zawsze można raz dziennie pójść i zabrać towar. Wtedy wysyłka 24h. :) Tak zaczynało wiele e-sklepów, ale dzisiaj może to przysporzyć troszkę problemów.
-
2008/05/15 08:52:49
Teoretycznie ten model zaopatrzenia i funkcjonowania sklepu nie jest zły.
Osobiście nie widzę na dłuższą metę sensu korzystania z takiego rozwiązania. Po prostu nie rozwija się sklepu, a firma staje się jednym z wielu kanałów hurtownika lub dystrybutora, który na dodatek w każdej chwili można skasować, zamknąć :)
W dropshippingu nie możliwe są moim zdaniem ciekawe zagrania na zwiększenie sprzedaży, np: znając cykl dosatw danego asortymentu na rynek polski jesteśmy w stanie wykupić partię danego towaru w całości. Mamy z tego tytułu dwa plusy (lepsza cena, przez jakiś okres tylko my mamy towar w sklepie :) ) Lepsze relacje z dostawcą utrzymuje się nie będąc od niego uzależnionym jak to może być w przypadku dropshippingu. Na początku na pewno prowadzenie przez hurtownika dystrybucji może być pomocne, ale na dłuższą metę nie ma to perspektyw. Nie każdy rynek ma też uwarunkowania do takiego modelu ekspedycji towaru do klientów.
Podumowując chcesz aby sklep był źródłem dodatkowego dochodu dropshipping będzie niezłym rozwiązaniem, chcesz budować sklep jako biznes na lata, nie ma sensu się wikłać w takie rozwiązanie.
-
2008/05/15 10:37:50
W firmie jakiej pracuje korzystamy z dropshippingu, uważam że jest to korzystne dla nas rozwiązanie gdyż jesteśmy całkowicie zwolnieni z opłat magazynowych. Oczywiście głównym zagrożeniem jakie może wystąpić to przejęcie bazy naszych klientów, choć i tutaj było by to trudne z racji kosztów jakie musiał by ponieść dostawca (zatrudnienie przedstawicieli, dodatkowe szkolenie, inne). Moim zdaniem do póki firma korzystająca z dropshippingu przynosi wymierne zyski swojemu dostawcy, nie będzie on miał powodów do przejęcia jego klientów.
-
2008/05/15 13:31:12
A na czym sklep zarabia? Tzn. w jaki sposób generuje wartość dodaną?
-
2008/05/15 22:43:23
Wartość dodaną stanowi jakość obsługi rynku tradycyjnego (B2B), obsługujemy sklepy tradycyjne, internetowe jak i hurtownie. Oczywiście jesteśmy również zabezpieczeni odpowiednią umową, która zabezpiecza nas przed przed przejęciem naszych klientów przez dostawcę. Dzięki korzystaniu z tego samego magazynu co dostawca nie generujemy żadnych kosztów związanych z logistyką. Naszym zadaniem jest poszukiwanie nowych klientów oraz sprzedaż produktów na rynek tradycyjny. Dostawca zajmuje się importem, promocją oraz sprzedażą do dużych sieci handlowych.
-
Gość: Iwo, aavj29.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/18 08:25:29
Bartosz, mam pytanie techniczne. Jezeli tylko szukacie klientow, a wysylka zajmuje sie firma, ktora ma towar to w jaki sposob wystawiane sa paragony. Przeciez powinny byc wystawione na wasza firme. Kolejne pytanie to czy pieniadze za zamowienie sa wplacane na wasze konto, a potem np. raz w miesiacu wplacacie na konto dostawcy pieniadze za wartosc towaru? Pozdrawiam
-
Gość: , aadd128.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/18 20:03:00
Kiedyś prowadziliśmy taką formę zaopatrzenia ale okazała się nie opłacalna.
Minusy
Nie wiedzieliśmy czy towar jest dostępny. Klient zamawiał towar i nie wiadomo było czy zostanie wysłany. Ciągłe telefony o realizację i dostępność towaru irytowały naszego dostawcę i nas.
Do paczek po pewnym czasie dostawca dodawał swoje reklamy. Zmieniliśmy dostawcę i po 3 miesiącach to samo.
Reklamacje to koszmar

Uważam że lepiej zacząć od małego magazynu niż polegać na obcej firmie która ma nas w garści
Pisz swój dziennik w Internecie