![]()
![]()
![]()
Licznik liczy od 17.07.2007 r.
użytkownicy, wizyty, odsłony
![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Marszałkowska, koło domów towarowych
Sponsorem dzisiejszego wpisu jest firma Reserved. Żartowałem oczywiście :) Ale skoro jesteśmy przy firmie odzieżowej, to niech mi ktoś teraz powie, dlaczego kobieta potrafi przepuścić całą swoją pensję na ciuchy. Próbowałem się tego wielokrotnie dowiedzieć od swojej żony, ale jak dotąd nie uzyskałem jakiejś sensownej odpowiedzi. Nie spodziewam się też, iż odpowiedź uzyskam w przyszłości, a nurtuje mnie to niesamowicie :) To jak to jest z tymi ciuchami? :) środa, 14 maja 2008, warszawa78
Komentarze
krzysztof70-36
2008/05/14 23:34:34
Chociaż takie zachowanie nie należy do racjonalnych, to różnych przypadków nieracjonalnego pozbywania się pensji pewno jest więcej, stąd pytanie może być zakwalifikowane do zbyt trudnych. Stroje i ubiory zawsze były elementem ważnym w naszym życiu, stąd chęć ich posiadania, a sprawa ekonomii, to już inna dziedzina.
2008/05/14 23:36:00
Heh, z drugiej strony ja też nie zawsze gospodaruję kasą racjonalnie :)
2008/05/14 23:50:41
to proste i można racjonalnie wytłumaczyć :) istnieje jednostka nie-chorobowa tzw "trans zakupowy" i on za wszystko odpowiada
Gość: Valdo, 69.135.182.12
2008/05/15 03:50:22
To co potrzebne kobiecie,tomy by pisac.A zapytaj statystyczna kobiete o zawartosc torebki i zobacz czego tam nie ma.Albo nie ,lepiej nie.Na otwarciu "Warsa"bylem.Na poczatku,schody ruchome prowadzace do piwnicy byly zaprojektowane dla "krasnali"Ludziska obnizali glowy przed nisko zawieszonym sufitem nikt nie narzekal bo bylo co ogladac.Na zakupy do "Centrum"zjezdzali wszyscy.
2008/05/15 05:15:53
Bo ciuchy są drogie. Przynajmniej te markowe. A jednocześnie moda zmienia się 4x do roku.
2008/05/15 08:16:56
Też nie wiem, ale diomyślam się, że chodzi tu o to, że kobieta musi mieć nowy ciuch i już. Wtedy ma lepsze samopoczucie a wtedy i obiadek dobry ugotuje i itp, itd. :) BTW lubie kupować w Reserved, przede wszystkim dlatego, że to Polska firma :)
2008/05/15 08:46:49
Chrzelice: No tak, istnieje nawet taki termin jak zakupy kompulsywne :)
Valdo: Hehe, a tych torebek też może być sporo i każda z jakąś zawartością :) Ja jeszcze pamietam z dzieciństwa czasy, gdy DT Centrum były handlowym sercem stolicy. Potem to się "troszkę" pozmieniało. Jellyeater: Dlatego precz z kreatorami mody! Kreują i kreują, łobuzy jedne. Beaviz: No owszem, jak musi mieć nowy ciuch, to musi, nie powstrzymasz wtedy kobiety :) 2008/05/15 09:41:17
A choćby dlatego:
Pieniądze to nasz największy wróg....musimy się go szybko pozbyć! 2008/05/15 10:10:54
Ja mogę nie na ciuchy, ale kosmetyki. Nic prostrzego, niska ta moja emerytura.
2008/05/15 10:11:40
To jest tak:
idziesz pooglądać ciuchy i wpada Ci w ręce bluzeczka, jakiej "całe życie szukałaś"!!! Bierzesz, chociaż szmatka kosztuje 90zł... Potem stwierdzasz, że... nie masz do niej odpowiedniej spódnicy, więc szukasz, buszujesz... Znajdujesz dwie, trzy, które pasują, ale nie masz pojęcia, która najbardziej, to bierzesz trzy... 200zł, jak nic. Potem trzeba uzupełnić zapas rajstop i bielizny. Kolejne 50-100zł. Ja tu piszę o tych "tańszych" rzeczach :) I to jest jeden wypad do sklepu :) Pozdrawiam, ja akurat nie mam takich problemów ;) 2008/05/15 10:16:09
Hehe, tak to faktycznie często działa - zaczyna się od bluzeczki, a tu jeszcze trzeba dobrać do niej odpowiednią spódnicę, potem do wszystkiego odpowiednią torebkę, jeszcze jakiś dodatek itd. - i z jednego ubrania robi się cały system :)
2008/05/15 18:20:22
A.Moineau ma rację. Kupuje się ładną rzecz ale okazuje się,że nic w szafie do niej nie pasuje. Tak w grudniu 2007 wydałam na ciuchy z 500zł... :) Przez jedne spodnie :) Chwilowo szukam sandałów na rower, najlepiej na twardej podeszwie... firma mnie nie interesuje i tak większość produkowana w Chinach :) I już przepukałam z 50zł a to tylko dlatego,że po drodze było parę lumpexów, inaczej byłoby więcej :)
2008/05/15 20:34:11
Ja nie mam problemów z zakupami ubrań. Najzwyczajniej wszystkie buty są na mnie za duże a ubrania za małe;))) Więc nie kupuję. Ale na perfumy, książki, pachnące świece oraz benzynę wydam każde pieniądze. No widzisz, jestem zupełnie normalna.
2008/05/16 17:04:40
Powiem tak: potrafi przepuścić całą swoją pensję na ciuchy, jeśli ma jeszcze pensję męża do dyspozycji ;) Jeśli nie ma, to jeszcze musi się utrzymać przez miesiąc. Fatalna rzeczywistość ;)
2008/05/16 17:09:26
No fakt, żona ma moją pensję do dyspozycji :) Ja jestem ot takich nudnych i banalnych wydatków jak czynsz, prąd, gaz, benzyna, zywnośc itd., a czasem i tak jeszcze kupuję coś żonie. Ot takie zycie :)
2008/05/17 16:22:00
Ha! A mężczyźni to potrafią na znacznie gorsze rzeczy wydać całą pensję, a w dodatku jeszcze się zadłużyć. ;P
2008/05/18 15:54:33
Zawsze wiedziałam, że coś ze mną nie tak bo wszystko przeliczam na piwo x]
|