Spryciarze to serwis który na początku miał ideę gromadzić video poradniki, Spryciarze wygrali konkurs na startup podczas jednego z spotkań barcamp i niedługo później zdobyli inwestora. Serwis który wygrał konkurs na startup a obecna wersja spryciarzy to niestety dla mnie dwa różne serwisy.
Autorzy niedawno w informacjach prasowych podwali iż “rozwiną ofertę programową” no i rozwinęli. Teraz spryciarze oprócz poradników wideo, mają poradniki tekstowe, pomysły , forum, grupy oraz wielkie reklamy w formie wkurzających popupów. Wszystko to nie mieści się na stronie głównej, które staje się coraz dłuższa i coraz mniej czytelna.

Komunikacja spryciarzy jeśli chodzi o świat zewnętrzny, też się zmieniła (nie wiem czy to wpływ inwestora). Na początku dowiadujemy się, że :
Spryciarze.pl to najbardziej innowacyjny serwis na polskim rynku internetowym
Potem, że wcale nie jest wzorowany na zagranicznych serwisach tego typu lecz na programie telewizyjnym Adama Słodowego
Portal jest częściowo kontynuatorem myśli programu Adama Słodowego „Zrób to sam”, emitowanego w TVP od 1959 do 1983 roku i na którym wychowali się przede wszystkim 30-60 latkowie. Zainspirowani tą audycją telewizyjną Spryciarze.pl przenieśli jej założenia i jakże słuszną ideę do współczesnych realiów,
Na końcu w informacjach dla prasy czytamy, że koledzy nie znają konkurencji i są właściwie jedyni w Polsce (wideopedia.pl, experci.tv i a są takie które powstały wcześniej niż spryciarze)
Spryciarze.pl to pierwszy i jak do tej pory jedyny serwis video pomocy w Polsce, kierowany głównie do młodzieży szkolnej i studentów oraz internautów powyżej 25 roku życia
Tego typu popisów PR-owego krasomówstwa jest w serwis bardzo bardzo dużo - a szczególnie w sekcjach informacyjnych i prasowych.
Nie jestem źle nastawiony do spryciarzy (życzę im samych sukcesów) ale dochodzą w swojej komunikacji do pewnego poziomu, który zaczyna mnie irytować. Tak samo jak irytują mnie to, kiedy nowo powstały fundusz zalążkowy, inkubator czy jakkolwiek to nazwać, zaczyna wypełniać swoje portfolio serwisami własnym czy też kolegów po to aby portfolio lepiej wyglądało.
Rozumiem, że w tych czasach bez PR-u ani rusz, ale czy nie lepiej trzymać go w ryzach i zamiast mówić o “Słodowym” powiedzieć o inspiracji zagranicznej, zamiast pisać o innowacji napisać o sprycie (co zresztą by bardzo pasowało) a zamiast o unikalność na rynku wspomnieć o konkurencji której się nie udało lub od której się jest po prostu lepszym?
Mam nadzieję, że Spryciarze nadal będą się rozwijać tak dynamicznie jak teraz (we wrześniu mieli 300 tysięcy użytkowników unikalnych) a autorzy zejdą trochę na ziemie zarówno jeśli chodzi o komunikację jak też o nowe na siłę moim zdaniem dodawane funkcjonalności.
Popularity: 17% [?]
Czyżby kolejny przykład na to, jak to Polak potrafi, lecz w sensie negatywnym? Cieszę się, że na Antyweb nie ma (i mam nadzieję nie będzie) pop-upów bo oznaczałoby to upadek polskiego internetu :).
Pozostaje liczyć na to, że także i Polacy kiedyś się opamiętają i zaczną robić dobre serwisy, a nie choinki reklamowe.
Popup formalnie i technicznie to “wyskakujące okienko”, ale na bazie nowego okna/karty przeglądarki. To, co prezentujesz na screenie to reklama layerowa (pozycjonowany absolutnie flash), w tym przypadku toplayer (krzyżyk zamykający, usunięcie kreacji po ok. 10s.). Ja wiem, że tak się przywykło określać wszystko, co pojawia się i wkur#$%, ale z technicznego punktu widzenia są to reklamy “skonstruowane” w zupelnie odmienny sposób. Bądźmy dokładni :)
Eryk –>
takiego? “Chairman of the board”
http://www.goldenline.pl/marcin-radziwon
gosc troche pojechal z koksem. brzmi, jkby byl conajmniej drugim Stevem Jobsem, a pewnie mieszka z mama i w piatki wieczorem idzie z kolegami studenciakmi na piwo za 3,50.
No i wyszło na moje.. po obejrzeniu sprawozdania z barcampu, od razu wiedziałam, ze tak będzie. Nie chcę nikogo urazić, nie znam ludzi, chodzi mi wyłącznie o wrażenie jakie zrobiła na mnie ich prezentacja serwisu, a w zasadzie sposób wypowiedzi jednej osoby. Reszta chłopaków zgasła w jego blasku, a szkoda. Wszędzie w sieci achy i echy, więc myślałam, ze może coś ze mną nie tak, może mam inne poczucie humoru? Ale jak widać pieniądze uczyniły z wesołych chłopaków prezesów, serwis choinką, a PR nieprofesjonalnym pismactwem, bez wyczucia i polotu. Szkoda, bo takie rzeczy można i wcale nie trudno jest zrobić po prostu dobrze.
Romek: Piszesz o “Expertii”, natomiast Expertia.pl to zupełnie inny projekt niż Experci.tv. Różnimy się nie tylko ilością filmów (nie mamy ich 20 tylko tylko grubo ponad 1000), ale też stażem (istniejemy od marca b.r.) i oglądalnością (powoli dobijamy do magicznej granicy 100000 UU.
A tak w ogóle to troszkę dziwne, że Hazan we wpisie porównuje spryciarzy do raczkujących wideownia.pl czy experci.tv, a pomija takie serwisy jak właśnie Expertia.pl (dłuższy staż, kilkanaście razy większa oglądalność itp. od wspomnianych), czy np. jestem.pl wydawnictwa Murator.
Kwestii pochodzenia filmów publikowanych na spryciarze.pl nie skomentuję. Powiem tylko, że kiedyś mogą mieć poważne problemy z prawem autorskim.
@darioG no nie mogę z tego zdjęcia ”chairman od the board” z Kaczyńśkim. Ja pitole ja bym to głęboką schował żeby nikt nie widział że mu rękę ściskałem ;) to tak oczywiście półżartem
Bo na serio to serwis jest nieczytelny na maksa! Forum totalnie do bani, od zajebania kategorii a prawie nikt tam się nie udziela.
No i nie wszystko działa klikam ”najczęściej oglądane” i nic się nie zmienia :(
Poza tym jak film ma ponad 2000odsłon to dobrze więc hmm to dziabke za mało żeby być chairmanem, zresztą zdjęcie na goldenline mówi wszystko ehhh
Jeden z twórców korporacji Google czyli Sergey Brin postanowił uruchomić swojego bloga o nazwie “too“.
Rozczarują się wszyscy Ci którzy spodziewają się tam znaleźć informacje o pracy w Google i newsów z tej korporacji. Too ma być prywatnym blogiem, na którym Sergey będzie opisywał swoje prywatne życie.
Ciekawe czy to tylko chwilowy kaprys miliardera czy też będzie to regularnie aktualizowany blog?
Popularity: unranked [?]
Jeśli nie odwiedzasz regularnie Antyweb.pl (co jest oczywiście dużym błędem :) ), to specjalnie dla ciebie publikuję co miesiąc listę najciekawszych wpisów z ostatniego miesiąca.
Oto co ciekawego mogłeś przegapić w sierpniu 2008:
Popularity: unranked [?]
Gorąco zachęcam do przeczytania porad od Jasona Calacanisa (CEO Mahalo, wcześniej Weblogs itd), na temat PR-u i sposobu na zdobycie rozgłosu dla swojego biznesu i przedsięwzięcia. Jedną z pierwszych rad Calacanisa jest “Fire Your PR Company” - czyli zamiast zatrudniać drogą firmę od PR, zajmij się tym osobiście.
W dalszej części znajdziemy 10 porad praktyka na temat tego jak się komunikować, z kim, jakimi metodami, co robił jako CEO początkujące firmy itp. Wprawdzie nie wszystko da się wykorzystać w naszych realiach - jednak uważam, że wiele z tych informacji może się przydać właścicielom świeżych startupów.
Popularity: unranked [?]
