Aula - Pomysł to 30% a ja się nie nudziłem!

  • Startups, polska
  • Grzegorz Marczak
  • 1,476 views
  • 10 październik 2008 09:54

Bardzo rzadko ostatnio udaje mi się trafić na spotkania czy konferencje na których ktoś przez 2 godziny jest w stanie przykuć moją uwagę na tyle abym nie spoglądał na zegarek czy szukał pretekstu do wyjścia. Wczoraj byłem drugi raz na Auli której autorom udało się tak dobrać prezentacje, że przez bite dwie godziny z zaciekawieniem słuchałem.

W skrócie jak było i kto o czym mówił:

Przede wszystkim była świetna prezentacja Michała Małyszki na temat MBTI - bardzo podobał mi się na chwilę taki odskok od typowych prezentacji startupów i posłuchanie kogoś kto potrafi z pasją opowiadać o tym, jak w życiu codziennym zauważać i doceniać różne ludzkie zachowania i charaktery.


Michała Małyszki o tym jak jesteśmy różni


Marek Małachowski z Chce.to przekonywał nas, że jego pomysł ma szansę - przyznam, że Marek ma dar do opowiadania i przekonywania. Słuchając go wysnułem taką małą spiskową teorię, że SeedFund który zainwestował w jego biznes tak naprawdę za “jakieś” pieniądze kupił sobie również dobrego Pr-owaca :). Nadal nie jestem przekonany czy Chce.to się rozwinie ale na pewno wszyscy zapamiętają Marka i to kto w niego zainwestował (na marginesie, konkurencja do chce.to też już podobno chodzi po funduszach).

Marek opowiada o chce.to

Prezentacja Co–working Club nie podobała mi się, przede wszystkim prezentujący przez większą część swojego czasu uświadamiał na co to jest Co-working i zostało mu niewiele czasu na powiedzenie o co tak naprawdę mu chodzi. Nie podobało mi się również to, iż zamiast przedstawić to co zrobił jako pomysł na biznes (wynajem powierzchni i infrastruktury biurowej na godziny, dni, miesiące itp), starał się przedstawić swój startup jako coś co wspiera i pomaga rozwijać się idei wspólnej pracy i gdzieś tam są jakieś opłaty członkowskie.


Wojciech Mocarski o Co-workingu


Dmitrij Żatuchin z Photohub.it starał się przekonać wszystkich, że jest jeszcze miejsce w internecie na kolejny serwis z zdjęciami. To co podobało mi się w planach rozwojowych o których wspominał to myślenie globalne i przygotowanie już na początku kilku wersji językowych które niedługo zostaną uruchomione. Kolejna rzecz to kupno i sprzedaż zdjęć - uważam, że przydatne i może coś z tego fajnego wyjdzie. Dmitrij widział główną zaletę swojego serwisu w tym, że potraktował temat przechowywania zdjęć w nieco inny sposób - jaki to najlepiej zobaczyć oglądając jego serwis (jeśli zauważycie - bo ja nie do końca widzę duże różnice).

Dmitrij Żatuchin mówi o photohubie


GoldenLine ustami swojego Community Managera (to taka nowo mowa określająca zawodowego moderatora) czyli Arvinda Juneji opowiedziało nam o mechanizmach walki ze spamem i trollami. Było śmiesznie, może nie do końca pouczająco ale parę ciekawych faktów dało się z tej prezentacji wyciągnąć. Wszyscy wiedzą, że z trollami nie powinno się dyskutować ani zachęcać ich do dalszych awantur, natomiast Arvind powiedział że dobrym sposobem jest poznanie trolla (czyli zmiana stron barykady na chwilę) a następnie delikatne sterowanie jego zachowaniami.

Bezwzględny tępiciel trolli na GL

Na końcu wystąpiła Ola Bienas z IIF Seed Fund. W szybkich żołnierskich słowach opowiedziała jak działa IIF, w kogo i na jakim etapie rozwoju może zainwestować, ile mniej więcej trwa i jak wygląda proces dojścia do umowy inwestycyjnej. To co zapamiętałem z prezentacji to przede wszystkim to, że IIF zainwestuje w pomysł (nawet biznes planu nie oczekują - aczkolwiek wszyscy chyba wiedzą, że lepiej go mieć). Osoba przychodząca z pomysłem, który dojdzie do etapu umowy inwestycyjnej może liczyć na to, że w rękach zostanie mu aż 30% firmy.

Nie wiem jak wygląda praktyka i czy kiedykolwiek IIF zainwestował w sam pomysł - ale 30% to moim zdaniem dość sporo i jestem lekko sceptyczny co do tego, że prawdziwa ilość udziałów dla pomysłodawcy będzie aż tak duża. Oczywiście przy inwestycji w pomysł jest autor musi wykazać się pewnie nadprzyrodzonymi zdolnościami negocjacyjnymi i pr-owo komunikacyjnymi aby pozyskać fundusze.


Ola Bienas z IIF

Jak widać prezentacji było sporo, zabrakło trochę czasu na pytania i odpowiedzi (część prezentacyjna trwała aż dwie godziny) ale generalnie oprócz trochę za małej sali spotkanie jak najbardziej udane. Mam nadzieję, że fundusze które dość chętnie prezentują się ostatnio na tego typu imprezach zrobią jakąś małą składkę coby dopomóc organizatorów w bojach o sale i innych opłatach związanych z tego typu imprezami - było by chyba fair.

Zdjęcia autorstwa Jana Rychtera

Popularity: 16% [?]

Tagi: , , , , , , , ,


Branżowe oferty pracy (Dodaj nowe ogłoszenie):

Komentarze

    • MyAvatars 0.2
    • Taka jedna uwaga - community manager to nie jest nowa nazwa dla moderatora. To o wiele szersze pojęcie.

      CM może być moderatorem, ale nie musi.

    • MyAvatars 0.2
    • @Przemek - możliwe że masz racje - po prezentacji Arvinda odebrałem jego robotę jak profesjonalnego moderatora (w jego przypadku jest pełną gębą zawodowcem a jego robota nie kończy się na wciskaniu klawisza banuj czy kasuj).

      Dla mnie moderacja to ciężka i odpowiedzialna robota -jeśli Arvin ma czas na coś jeszcze to jestem pełen podziwu.

    • MyAvatars 0.2
    • Jest jeszcze jedna - bardziej ortodoksyjna ;) metoda na trolii - tak jak wspominał Arvind, najpierw poznać, lekko ukierunkować, “zaprzyjaźnić” i… zrobić z niego moderatora właśnie (no może nie z pełnią praw od razu ;). Nie jest to łatwe i nie zawsze skuteczne, ale w wielu wypadkach działa doskonale (testowałem w pewnym dużym serwisie społecznościowym ;). Taki moderator czy też jego pomocnik doskonale zna swoje środowisko, jego zachowania i metody destrukcji, jeżeli odpowiednio się go zmotywuje, to obydwie strony są bardzo zadowolone - troll wreszcie naprawdę zaistniał w internecie a my mamy doskonałego specjalistę… Na taki pomysł wykorzystania trolii wpadłem przez prostą analogię - jeżeli firmy w działach bezpieczeństwa zatrudniają hakerów, to do moderacji trzeba zatrudnić troli…

    • MyAvatars 0.2
    • Co-working club mnie nie przekona, a jeszcze bardziej nie przekonało mnie to że jest to pierwszy co-working w Warszawie. Rok temu tutaj: http://www.goldenline.pl/forum/coworking/87758/s/1#1947161 widziałem juz bardzo przyjemny “klub pracy” mieszczący się na Pradze i jeżeli o mnie chodzi to wybrałbym raczej ten na Pradze, bo nie przemawiają do mnie zakratowane okna w pokoju z biurkami.
      Może to wina niezbyt fortunnej prezentacji, ale myślę sobie że nie byłbym w stanie, w takim pomieszczeniu wykonać żadnej sensownej pracy…. bo albo praca albo pogaduchy i patrzenie sobie w oczy z osobą z naprzeciwka. Co innego spotkania w kuchni ;)

    • MyAvatars 0.2
    • @Grzegorz - dzięki za krytykę. To była pierwsza moja prezentacja przed tak sporym gronem osób i chciałem trafić w miarę do wszystkich. Może faktycznie powinienem większą uwagę poświęcić samemu biznesowi i skupić się na modelu zamiast poświęcać czas na omawianie idei.
      @Marcin - nigdy nie twierdziłem iż jesteśmy pierwszym coworkingiem w Warszawie. Stwierdziłem iż wg osoby Przemka z Krakowa (założyciela grupy do której odsyłasz), jesteśmy pierwszym Coworkingiem który działa tak transparentnie i przejrzyście od samego poczatku. Oprócz wymienionego przez Ciebie linku znalazłoby się także więcej miejsc gdzie organizowany jest Coworking (lub Jelly), ale zawsze wiąże się to z różnego rodzaju ograniczeniami. No i wbrew temu co twierdzisz osoby, które przychodzą do biura, głównie pracują - w ciszy i spokoju ;). Jesteś z Warszawy - odwiedź nas na chwilkę, np w najbliższy wtorek w dzień otwarty coworkingu - sam się przekonasz.

    • MyAvatars 0.2
    • Chce.to to bardzo dobry moim zdaniem pomysł, któremu tylko iskry bozej nieco brakuje.

    • MyAvatars 0.2
    • @Łukaszeq: szkoda tylko, że taki pomysł już dawno został zrealizowany (mojalista.pl)…
      może chce.to dzięki funduszom poradzi sobie lepiej ;)

    • MyAvatars 0.2
    • Bardzo dziękuję za miłe słowa “po imprezie” i za ciepłe przyjęcie w trakcie mojego wystąpienia :) Szczerze mówiąc to przed imprezą byłem przygotowany na tłumaczenie się że “a bo miałem mało czasu na przygotowania” itp. jednak będąc już na miejscu i po wysłuchaniu świetnego wykładu Michała - temat “pracy nad sobą” baaardzo mnie rozluźnia :) - poszedłem i powiedziałem chyba wszystko co miałem powiedzieć :)

      upiekło mi się bo nie było czasu na pytania ;)

      co do “Community Manager” = “Moderator” to nie zupełnie tak. Temat mojego wystąpienia dotyczył “kłopotliwych użytkowników” a z nimi moderacja jest bardzo powiązana. Jest to jednak tylko część pracy jaką wykonuje Community-Manager ;) Więcej na temat stanowiska napisałem tutaj:
      http://community-management.pl/artykuly/kim-jest-community-manager/6
      jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszam do przeczytania :)

      tak więc jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia w - niedługiej - przyszłości :)
      pozdrawiam,
      Arvind Juneja

      P.S. @Bronek, hm zrobić z trolla moderatora? odważne.. ale może kiedyś przetestuje, dzięki! :)

    • MyAvatars 0.2
    • @Arvind - kiedyś prv może będzie okazja i opowiem ci o konkretnych wdrożonych realizacjach tego typu ;) …

      Nie mniej tego typu działania nie dotyczą trolii typu “pierwszy” czy “chuj, dupa, cycki, gówno” (notabene - to jeden z moich ulubionych tekstów - fajne przekleństwo, potrafi rozbawić każdego :) ale o trolii konstruktywnych, takich którzy “dyskutują”, “polemizują”, “wiedzą lepiej”, “znają się”, “są konsekwentni i wytrwali w swoich działaniach i decyzjach” :)

  • dodaj komentarz

REKLAMA

Subskrycja RSS

    • RSS

      Zapisz się do kanału RSS antyweb
    • RSS komentarze

      Zapisz się do kanału RSS antyweb

WSPÓŁPRACUJĘ, PATRONUJĘ

  • LaunchIT - weź udział w badaniu


  • Targi Start-upów

  • Tuba03 - o blogach

Ankieta

Reklama

Ankieta

Hosting - Hostersi