![]()
![]()
![]()
Licznik liczy od 17.07.2007 r.
użytkownicy, wizyty, odsłony
![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Jesteśmy w domu!
Jesteśmy w domu. Jest tak znajomo, tak swojsko. Klasyczna polska zabudowa i klasyczne polskie jedzenie zaklęte w zaczarowanym słoiku - czego chcieć więcej? I powiem Wam - jeśli ktoś ogłosi kiedyś konkurs na zdjęcie symbolizujące Warszawę, to zgłoszę tę właśnie niepozorną fotkę. Nie, nie będę odwoływał się do bohaterskiej przeszłości naszego miasta i bombardował szanowną komisję zdjęciami kolejnych tablic i pomników upamiętniających nasze narodowe porażki i krzywdy. Nie będę też wysyłał fotek rozświetlonych biurowców, szyldów i neonów, aby wykazać, że Warszawa to prężne miasto seksu i biznesu. Bo mnie nie pociągają skrajności, mnie fascynuje typowość i powtarzalność. A obrazek, który widzicie, jest właśnie typowy i powtarzalny, można go zobaczyć w całej Warszawie. Od Ursynowa po Bielany, od Ursusa po Targówek - wszędzie trafimy na szaro-bure bloki i tandetne reklamy atakujące kolejne fragmenty miejskiej przestrzeni. No to jak, chyba nadaje się ten obrazek na warszawski symbol? To akurat zdjęcie zrobiłem na ulicy Długiej, tuż koło stacji metra przy Placu Bankowym (dawniej Feliksa Dzierżyńskiego, gdyby ktoś nie wiedział). No właśnie, skoro już przy metrze jesteśmy... Najpierw chcę się Wam pochwalić. Otóż moje zdjęcia przedstawiające stację metra Plac Wilsona zostały wykorzystane w jednym z artykułów w serwisie Bryla.pl. Oto i artykuł wraz z moimi zdjęciami: http://www.bryla.pl/bryla/1,85301,5120061,Stacja_metra_z_Warszawy_najlepsza_na_swiecie.html Wszystko odbyło się oczywiście za moją wiedzą i zgodą, autor artykułu zwrócił się do mnie z prośbą o udostępnienie zdjęć, ja się zgodziłem. Zgodziłem sie od razu, bo cieszę się, gdy moje zdjęcia mogą się komuś do czegoś przydać i dziękuję autorowi artykułu, że wybrał właśnie moje fotki. Ale tu kryje się pewna ciekawostka. Otóż serwis Bryla.pl należy do Agory. Czyli jest to ta sama stajnia, co Gazeta.pl i Blox.pl. I to jest dla mnie intrygujące - pracownicy szacownej Agory traktują mojego fotobloga tak, jakby go nie było, ale jednocześnie nie mają nic przeciwko temu, aby autorzy artykułów w Agorowskich serwisach (autor artykułu jest jednym z blogerów, a nie pracownikiem Agory) posiłkowali się moimi zdjęciami - bo jak mniemam, ktoś z etatowych pracowników Agory musiał wykorzystanie moich zdjęć zatwierdzić. Czyli Agora czerpie zdjęcia z bloga, którego istnienie ignoruje. Czerpie z bloga nieistniejącego, którego nie ma. To gdzie tu sens i logika? Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, o co tu chodzi? Bo ja przyznam się szczerze, że nie łapię. Ale to tak na marginesie, jeszcze raz dziękuję autorowi artykułu, że spośród ogromnej liczby zdjęć krążących po sieci wybrał właśnie te moje. czwartek, 17 kwietnia 2008, warszawa78
Komentarze
Gość: Valdo, 69.135.182.12
2008/04/17 03:05:12
Pozeraczem flakow jestem i bylem.Najlepsze u "Flisa".Tak,jestesmy w domu,polski smak.Niektore restauracje polonijne serwuja flaki ale te od "Flisa"sa nie do podrobienia.Metrem jestem zachwycony.Czesto jak to my,malkontenci,narzekamy ale nasze metro robi wrazenie i moze sie podobac(wyroznienie stacji Wilsona)A jezeli ktos sciaga Twoje fotki,no coz,sciaga sie zwykle od lepszego.Gratulacje.
2008/04/17 07:02:07
Jeśli chodzi o Flisa, to też te flaki pamiętam.
Jesteś, a jakby Ciebie nie było...no, no - to chyba Twój duch. U mnie na osiedlu też byłeś - zobacz dziś w blogu. A tak bez żartów, to Twoje zdjęcia są ekstra i nie dziwię się facetowi, że je zamieścił. Powinien Ci kasę jeszcze za to odpalić i już. Miłego dnia, choć na razie deszcz za oknem. 2008/04/17 07:25:19
Valdo: Dobre flaki nie są złe :) Jak są dobrze zrobione, to sam lubię sobie czasem podjeść :)
Hanula: Eee, kasy nie trzeba, zamieszczenie tych zdjęć to świetna reklama mojego fotobloga i to mi wystarczy. Piszę "świetna reklama", bo jest to reklama poparta konkretnymi zdjęciami, a nie suchym linkiem w rubryce "polecamy". 2008/04/17 08:02:10
w moim miescie szaro-bure zamieniaja sie we wszystkie odcienie, przepraszam, sraczki!
Nie wiem co lepsze;)
Gość: tejon, nat-bem4.aster.pl
2008/04/17 08:06:06
Moja mam robi genialne flaki ;-) A najładniejsze flaki, jakie w życiu widziałem, to u Chińczyka na Queensie w NY. Białe jak śnieg, jakby je w domestosie wpłukał. Jakoś je zapamiętałem.
Bardzo ładna kompozycja. Przed wojną były tam piękne kamienice, a dzisiaj blok z flakami. Ale fajnie Ci wyszedł. A jeśli chodzi o niesnaski z Agorą, to może chcesz jakiś kontakt do kogoś u nich, kto się zajmuje tym tematem i sobie wyjaśnisz tę kwestię? Mogę załatwić. 2008/04/17 08:20:29
Pasiwo: Grunt, że odnawiają, kiedyś może będą to robić z większym wyczuciem i skończą się pisanki tudziez piżamy w paski i kropki.
Tejon: Na tym ujęciu to i tak jeszcze nieźle blok wygląda, przy ujęciu całościowym patrzeć się nie da :) Co do kontaktu... Cóż, wyjaśnić sobie zawsze można, nigdy w takich sytuacjach nie mówię nie. 2008/04/17 09:10:22
Flaki rulez! ale nie ze sloika, tylko normalnie gotowane na rosołku wolowym.
Trzeba sie troche nastac przy kuchni bo się długo gotują, ale co tam, smak to wynagrodzi;))) 2008/04/17 10:02:07
Czy to jest warszawski symbol? Myslę, że nie tylko warszawski...
Zdjęcia stacji metra super!! Myslę, że autorowi też się spodobały i nie miało to większego znaczenia z jakiego bloga pochodzi... Po prostu nigdzie nie znalazł lepszych :)) Zresztą - może teraz Agora się zainteresuje? ;) Pozdrawiam:)) 2008/04/17 10:11:22
Veanka: A mi się flaki z polskim weselem przede wszystkim kojarzą :) Ale to jest dobre skojarzenie, z reguły podawali mi na różnych weselach bardzo dobre flaki.
Katastrofa: Cieszę się, że podobają Ci się te foty. Co do Agory, to nie jestem do nich uprzedzony jakoś trwale - wystarczy, że odblokują moje dwa loginy (oni wiedza, które) i zaczną traktować mojego bloga na równi z innymi i będzie OK.
Gość: MaciekKR, oo8.ipartners.pl
2008/04/17 10:17:00
A pamiętasz Ty swoją notkę z linkiem do artykułu o Legii i o jej towarzyszu właścicielu? Wspominałeś też kiedyś o najprawdziwszej prawdzie wypływającej z panamskiej spółki ITI i jej TV [; Od Czerskiej do Augustówka rzut beretem ;)
2008/04/17 10:24:42
Maciek: No wiesz, Agory to ja w tym sensie nigdy nie polubię, o czasach 3.RP i jej luminarzach mam zdanie nienajlepsze. Odblokowanie moich loginów nie sprawi, że nagle to wszystko polubię, po prostu wygasną moje prenensje do niektórych konkretnych osób stamtąd.
Sad.a.5: Dzięki! Swoimi zdjęciami zawsze chetnie się podzielę, nawet z Agorą. Szkoda, że niektórzy stamtąd widzą we mnie jedynie gościa, którego nalezy gnoić, bo ma czelność mieć inne zdanie. 2008/04/17 10:33:43
Widzisz, wcale Cię Agora nie ignoruje :-) I nawet się do Ciebie zgłosili, co nie było takie oczywiste. Bo parę dni wcześniej bryła.pl użyła dwóch moich zdjęć, o czym dowiedziałem się dopiero przypadkiem trafiając na ten artykuł. Nikt się ze mną nie skontaktował. Co więcej, wymowa artykułu jest zdecydowanie negatywna, a moje zdjęcie jest nagłówkiem obrazującym tezę autora. Nawet adres mojego bloga przepisali źle, nie linkując przy tym. I co Ty na to? :-)
2008/04/17 10:46:02
Hodowca, dam Ci radę. Załóż sobie jakiś nick podobny do mojego, np. to.ja.warszawa78 czy coś w tym stylu, aby myśleli, że to ja. I napisz coś na forum o Blox.pl. A potem włącz stoper i licz czas, kiedy ktoś Twojego posta skasuje, bez względu na jego treść. A szybko załapiesz, o co biega. Ja Ci wszystkiego literkami nie wytłumaczę, Ty sam musisz nabrać odpowiedniego doświadczenia w kontaktach z Agorą.
A to, że mój blog w odóżnieniu od innych blogów o Warszawie (hmm, a może mój nei jest o Warszawie???) nie jest linkowany np. tutaj: miasta.gazeta.pl/warszawa/0,0.html (na samym dole strony) teoretycznie nie powinno mnie ruszac, bo na oglądalność i tak nie narzekam, ale mi nie chodzi o pare odwiedzin więcej, mi chodiz o samą zasadę. Jest takie coś, jak zasady. W Agorze pojecie raczej nieznane, więc może warto zrobić w całej korporacji kurs na temat, co to są zasady? Bo towarzystwu z Agory wydaje się zapewne, że zasady to tylko i wyłącznie jakieś substancje chemiczne, przeciwieństwo kwasów. A z tym artykułem to faktycznie zrobili Cię w bambuko i nawet "klikalnego" linka nie dali, to zdecydowanie nie w porządku. 2008/04/17 11:17:31
Wiem co to za bloger :) Lalkę voodoo robił na blipie :) Gratuluje, że doceniono Twoją pracę. No w sumie wcale się nie dziwię ;) Jeśli chodzi o dzisiejszą notkę to raczej ten blok i baner nie kojarzy mi się tylko z Warszawą. Równie dobrze moglibyśmy znaleźć taki obrazek w Gdańsku czy innym Łowiczu... :)
2008/04/17 11:19:10
Gratuluję wykorzystania Twoich zdjęć w artykule. Zdjęcia zresztą są super i zgadam się z którymś z komentatorów, że lepszych nie mogli znaleźć. Nie miałam okazji widzieć jeszcze tej stacji "na żywo", najdalej dojechałam do Dworca Gdańskiego, przy najbliższym pobycie w Warszawie nadrobię zaległości. Co do głównego zdjęcia notatki - rzeczywiście może być warszawskim symbolem, chociaż raczej niechlubnym. Pozdrawiam:)
2008/04/17 12:56:30
Beaviz: Hmmm, to może podejślę to zdjecie na konkurs na fotkę symbolizującą Polskę? :) Na pewno różniłoby się to od żelaznej sielskiej konwencji typu "pole, las, bocian i kurna chata".
B_aitch: Jeśli przyjedziesz pod koniec roku do Warszawy, to jest szansa, że bedzie już gotowy cały odcinek do Huty, kilka nowych stacji. Oczywiście będę o tym informował na bieżąco na blogu :) Ewelinku: Dzięki! 2008/04/17 13:40:37
Gratulacje :)
Mnie blog też już pomógł w wielu publikacjach, także papierowych :) 2008/04/17 14:47:04
Gratuluję :)
A one dostały zgodę na publikację pewnie przez przeoczenie :) 2008/04/17 17:17:51
No jest czego pogratulowac ;)
W takim razie wypada sie teraz spodziewac nastepnych prosb :) |