|
Łódź, jaka jest, nie każdy widzi. Moja jest ładna i kolorowa.
Blog > Komentarze do wpisu
Fabryka Franciszka RamischaIdąc Piotrkowską warto nie tylko zadzierać głowę do góry (żeby zobaczyć np Gutenberga). Warto również zajrzeć do niektórych przynajmniej podwórek. I tak w najbardziej niepozornym miejscu, w głębi za skupiskiem chińskich knajpek, kryje się ceglasta perełka: dawna fabryka Franciszka Ramischa. Bolas właśnie opisał ją ślicznie u siebie, a w dodatku pokazał parę starych klimatycznych fotek. Pomyślałem, że ja dorzucę coś w swoim stylu - na kolorowo :-)
![]()
piątek, 25 kwietnia 2008, yez.hodowca
Komentarze
Gość: Ozzy, staticline10541.toya.net.pl
2008/04/25 23:13:21
Świetne miejsce, bywam tam dosyć często :) Bynajmniej nie w chińskich budkach, ale w świetnej szkole tańca, która znajduje sie w jednym z pofabrycznych budynków :)
2008/04/26 21:17:26
pamiętam te rejony :D
Alcatraz, Allien niezłe były tam imprezki ;P jak zawsze yeżu świetne foty! 2008/04/28 22:29:54
GENIALNE! Miejsce przypomina mi bardzo Łódź przedstawioną w "Ziemi obiecanej", chyba nie wiele tutaj się zmieniło od momentu wybudowania tej fabryki.:)
Gość: Quba, staticline41574.toya.net.pl
2008/05/02 22:56:05
I ja tam często dreptam - do pracy czasami :)
2008/05/03 00:16:41
Mam bardzo podobne zdjęcia stamtąd tylko, że niestety oświetlenie było kiepskie i nie zdecydowałem się na pokazanie ich gdziekolwiek. Twoje super! :)
|
|