emiel avatar
Śmierć sprawia nam przyjemność
Autor: Beniamin Durski (sobota, 26 kwietnia 2008, 16:31)

Przynajmniej do takiego wniosku można dojść czytając artykuł, który ukazał się na Gazeta.pl. Okazuje się, że naukowiec Niklas Ravaja na podstawie badań stanów emocjonalnych 36 graczy w trakcie zabawy w James Bond 007: NightFire stwierdził, że:

“Kiedy gracze zabijali przeciwnika, ich czynności elektryczne na skórze gwałtownie się nasilały, a czujniki na twarzy rejestrowały cierpienie. Zamiast radości wynikającej ze zwycięstwa i sukcesu, zranienie i zabicie przeciwnika powodowało niepokój albo złość, bądź obie te emocje”.

Kiedy gracze sami byli zabijani, czujniki rejestrowały dla odmiany “efekt wysokiego podniecenia o dodatniej walencyjności”, powiedział. Umieranie było w jakiś sposób zabawne.

Rajavas tłumaczy to dwoma faktami. Po pierwsze w każdym człowieku zaszyty jest gdzieś kodeks moralny i działając niezgodnie z nim sprzeciwiamy się samemu sobie, choć im więcej gramy tym większa znieczulica nas bierze. Pozytywne odczucia spowodowane śmiercią tłumaczy chwilowym uczuciem relaksu i wyrwania się z rozgrywki.
Na pewno nie można się nie zgodzić, że człowiek na chwilę może się wyluzować szczególnie, że gdy gramy to cały czas musimy być skoncentrowani. Z drugiej jednak strony jak próbowałem przejść samolot na najwyższym poziomie trudności w Call of Duty 4, to na pewno gdy ginąłem przed samymi drzwiami to nie odczuwałem ulgi tylko miałem ochotę rzucić padem o ścianę, ale to pewnie ta znieczulica.
W każdym razie polecam przyglądnąć się artykułowi, przynajmniej będziecie wiedzieli, że gracz nadal jest człowiekiem.

Sprawdź również:

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
4 komentarze w "Śmierć sprawia nam przyjemność"
  1. # Kac309, 26 kwietnia 2008 o 17:18

    Moim zdaniem to pieprzenie za przeproszeniem. Mysle ze podobne reakcje towazysza podczas grania w wiekszosc gier zrecznosciowych i nie chodzi tu wcale o smierc.

  2. # ltj, 26 kwietnia 2008 o 18:11

    jest jedna gra, w ktorej czulem zlosc i smutek po zabiciu przeciwnika i jest to Shadow of The Colossus ale to chyba kazdy tak mial, a co do ulgi po smieci to cos w tym jest napewno, to tak jak stres przed egzaminem, siedzac przed sala odczuwa sie napiecie, niepokuj, a jak juz sie napisze nie wazne czy dobrze czy zle odczuwa sie ulge

  3. # lutoslav, 27 kwietnia 2008 o 09:01

    Ale zamulacie z newsami. Mam nadzieje ze to przez weekend i wzgledny brak wydarzen w branzy a nie przez ta “afere” z publikowaniem za duzej ilosci postow :P

  4. # wugie, 27 kwietnia 2008 o 14:11

    Dziwne, dziwne. Ja jak kogoś zabijam to czuję raczej radość. Natomiast, gdy ginę lekką złość. Tak przynajmniej jest w multiplayerze :D

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.