|
Blog > Komentarze do wpisu
Unilever obrywa
Pamiętacie reklamę Dove "Onslaught"?
Greenpeace nawiązując do powyższego spotu, przypomina, że Unilever kupuje olej palmowy od dostawców, którzy niszczą deszczowe lasy Indonezji: Na stronie Greenpeace International możemy przeczytać: "Unilever, the company behind products like Dove soap, is driving forest destruction and speeding up climate change by buying palm oil from companies which are destroying Indonesia's rainforests to make way for palm oil plantations. By their own admission, Unilever is the biggest single user of palm oil in the world. Unilever pretends to be an environmentally responsible company, but what it is actually responsible for is destroying areas of rainforest, driving species extinction and speeding up global warming. Being one of the biggest users of palm oil on the planet, Unilever must stop buying palm oil from these companies and call for a halt on the destruction of Indonesian forests to grow palm oil. Greenpeace wants all companies involved in palm oil production to commit to stopping further deforestation by supporting a moratorium on all rainforest and peatland conversion." czwartek, 01 maja 2008, eirena
TrackBack
Komentarze
2008/05/02 11:58:21
Wiadomo, bo co Ja czy Ty możemy zrobić? Dobrze mieć przynajmniej świadomość. Ciekawe, wychodzi na to, że mieszkańcy "3 świata" za jakiś czas (z pomocą przemysłowych gigantów) obudzą się z ręką w nocniku. Nagle okaże się: "no do cholery, ale co się stało z naszymi lasami, gdzie te nasze małpy, dlaczego ta miła pani z Zachodu nie kupuje już od nas oleju palmowego?". No i co wtedy?
2008/05/02 13:11:15
wiele firm w kalkulacjach dochodzi do wniosku (i tak oczywiście robi) że bardziej opłaca się im zrobić wielką, światową kampanię o tym jacy są ekologiczni, niż zmieniać cokolwiek z swoim procesie produkcyjnym, smutne ale prawdziwe...
Gość: Marta Jioanna, xdsl-4913.elblag.dialog.net.pl
2008/05/03 12:40:38
Mnie to obchodzi i to ja zamierzam coś zmienić.Jeżeli jedna zmarszczka kobiety jest dla Ciebie warta cały las tropikalny,to dobrze.Niech więc będzie na jej twarzy i ten las też.
Ripostra GreenPeace'u po prostu świetna.Spot perfekcyjnie oddaje to,jak gigantyczne spustoszenie robi ten,dla wielu,'drobiazg' jakim jest olejek w balsamie,kremie etc. Polecam czasem przystanąć i się zastanowić przed kolejnym krokiem. 2008/05/03 13:16:05
@Marta Jioanna
myślę, że nie wyczułaś ironii... Co oczywiście nie zmienia faktu, że słusznie prawisz :) 2008/05/05 09:02:21
W sumie co do samej reklamy, to wychodzi jakoby tylko Dove kupował olej palmowy i był odpowiedzialny za wycinanie lasów deszczowych. Po głębszym zastanowieniu pojawia się pytanie dlaczego Greenpeace piętnuje tylko jedną markę/kompanię i nie wspomina o całej reszcie?
2008/05/05 10:00:25
Wamipur, odpowiedz sobie sam. Nie dasz rady? OK, pomogę Ci, ale nie mów nikomu...
Bo L'Oreal wpłacił odpowiednią sumkę na konto Greenpeace, a Dove nie. Teraz Dove szybciutko nadrobi tę pomyłkę. 2008/05/05 10:06:13
Miałem tego nie dopisywać, ale jednak. Może nie czeka mnie "ewaporacja".
A może Dove urósł za mocno i trzeba (jak to w naturze) wyrównywać proporcje. Przecież wszystko należy dziś do raptem 6-8 koncernów (może ktoś naliczy więcej?). Czy to nie Goebbels powiedział, że sztuką nazizmu jest prezentować potencjalną różnorodność, która skrywa faktyczną jednorodność? Na mieście przytłacza nas multum firm, marek, ich produktów, ale w praktyce należą do kilku koncernów. A Greenpeace też do kogoś należy, lub inaczej - od kogoś zależy. Jest narzędziem. Ot, prosta zależność. Rzecz w tym, że przeciętny człowiek patrzy za nisko. Pobudka! Orwella największym koszmarem było to, że kiedyś treść jego książek może zostać zmieniona, tak, by ludzie nie odczytali w nich prawdziwego znaczenia (tak, jak to działo się w jego Ministerstwie Prawdy). Ale dokonał się lepszy majstersztyk - ludzie po prostu nie czytają książek. A w szkołach nie uczy się już "co autor miał na myśli", bo ktoś powiedział, że to głupie i wszyscy przyklasnęli. Dzięki temu rośnie bezkrytyczne pokolenie, które nie dostrzega głębszego sensu. A bezkrytyczność ma tendencję do pączkowania... Się rozpisałem. Pobudka! Bo nie chcę by moje dzieci dorastały takich czasach, które nadchodzą. 2008/05/05 10:36:14
@takijedengosc
Wiesz co, omówisz jeszcze 2 lektury i maturę z Polaka masz dzisiaj zdaną :) Zgadzam się z Tobą, najprawdopodobniej właśnie tak jest. Ostatnio zacząłem wierzyć w ponadnarodowy spisek.
Gość: beata, 83.221.132.42
2008/05/05 13:19:55
"Orwella największym koszmarem było to, że kiedyś treść jego książek może zostać zmieniona, tak, by ludzie nie odczytali w nich prawdziwego znaczenia (tak, jak to działo się w jego Ministerstwie Prawdy). Ale dokonał się lepszy majstersztyk - ludzie po prostu nie czytają książek. "
brawo za komentarz. ale ze mnie frajer jest bo staram się. czytam gdzie wyprodukowano, bluzkę jedną zamiast trzech z oragnicznych materiałów kupuję i staram się omijać supermarkety. i boli mnie bo i tak wiem że oni nie dla natury tylko dla zysku to robią:/
Gość: blekota, due59.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/05 17:49:25
takijeden: rzadko aż tak bardzo się z Tobą zgadzam. Wielką Naiwnością jest sądzić, że w dzisiejszych czasach Wielkich Fortun i Szybkiego Przepływu Informacji i Kapitału coś dzieje się z altruistycznych pobudek. Jestem przekonany, że są gdzieś Bardzo Bogaci Ludzie, którzy jednym kiwnięciem palca mogą zachwiać gospodarką przeciętnego kraiku (jak Polska), o ile tylko będzie im się to opłacało. Więc co dopiero takim grinpisem, który bardzo często przez swój wojujący ekstremizm traci resztki wiarygodności.
Spocik kąśliwy, ale - moim zdaniem - nic nie wart. Można komuś posmarować kupą elewację domu, którego dorobił się hochsztaplerką. No ale jaki sens? |
Ważne, żeby, do cholery, wyszło słońce. Człowiek zasługuje na łądną pogodę w te pare dni wolnego.
Ilu jest wariatów, którzy po czymś takim zbojkotują markę? I po co będą sięgać? Wszak każda chce być ładna.
I jeśli zniknięcie jednej zmarszczki na jej czole ma kosztować hektar lasu, to ja tu nie widzę problemu. Przecież to nie są drzewa sprzed jej domu.
Film jest doskonały - kąśliwy, celny i bardzo wredny. Plus dla Greenpeace.