Oj, sypnęło dziś filmikami na CoSTa's Family Page. A bo wiecie - może i leniwie to wszystko wygląda ale my się serio tu nie nudzimy. Jak Doropha jakiegoś sprzątania nie zarządzi, to na pewno jacyś goście przyjdą (greetz Karen i Daria! greetz Sylwia, Zbychu i dzieciaki Wasze! :)) albo i coś innego nam do łba strzeli. Ale dziś okazja wyjątkowa. Oto bowiem po czterech tygodniach życia z płytkarzem pod jednym dachem i użyczania szamponu owemu, oto po pięciu tygodniach bez dziecka, oto po trzech tygodniach spłukiwania szczyn wodą z miski, oto po kilogramach pyłu, który jeszcze nas w nosach wierci... Oto po całym tym czasie i brudzie mam przyjemność ogłosić, że prace w łazience nam się nareszcie skończyły!
Mamy brand new łazieneczkę!
Do wywalenia zostało kilka ładnych dalszych tysięcy na wykończenia ale prace zasadnicze zakończone. Tu podziękowania należą się panu Arkowi za robotę, Dorophie za pomysły i babci Wuli za dofinansowanie. No i Biterowi za sprowadzenie pana Arka. A jak nasza nowa łazienka wygląda? O tym opowie Wam Doropha - robi za hosta i wychodzi jej to kurczę dobrze :). Z dwa razy mięsem rzucam podczas filmiku więc rzecz niezbyt dla dzieci. Pozostali (a szczególnie ci po remontach) doskonale będą wiedzieli, czemu się mi panie lekkich obyczajów tu i ówdzie wymykają :).
Kilka fotek Doropha także przygotowała, a co! Widać strasznie jej na tej łazience zależy skoro chce jej się w ogóle na strone zaglądać. Moja zona bowiem wydaje się nie mieć pojęcia, że mamy jakąś rodzinną stronę i że w ogóle może na niej na ten przykład coś skomentować, że o umieszczeniu wpisu już nie wspomnę :/. Przytyk zrozumiała droga żona? Tak myślałem - nie zrozumiała... A tak poza tym to może być?
A ja tylko przypominam, że podcasty można wciągać z naszej stronki także przez RSS wydzielonymi do tego celu kanałami:
CoSTa's Family Page - podcast
CoSTa's Family Page - w iTunes Store